367

Czy zmiana struktury adresów URL na Twojej stronie to zły pomysł?

seo-1288976-1280.jpg

Ostatnio dość często pada pytanie:

Czy posiadając stronę, z niewielkim jeszcze ruchem, zmiana struktury adresów URL to dobry pomysł? Czy może to negatywnie wpłynąć na stronę?

Odpowiedź jest taka sama zarówno dla dużych stron z dość pokaźnym stażem jak i dla stron nowych, które zostały już zaindeksowane przez Google. Odpowiedź to: „To zależy”. Zaskoczeni? Dlaczego w każdym przypadku ta odpowiedź będzie idealna?

Zacznijmy jednak od początku, każda decyzja, której wynikiem jest zmiana struktury linków, powinna być dokładnie przemyślana. Należy zdefiniować powody i określić ich realny priorytet, czy po prostu zadać sobie pytanie:

„Czy taka zmiana jest koniecznością, czy tylko wymysłem danej chwili?”

Jeśli to drugie to szkoda naszego wysiłku i lepiej uniknąć niesionych z tym konsekwencji.

Najczęstszym powodem zmiany struktury adresów URL jest rebranding firmy, migracja lub przeprojektowanie witryny, gdzie niektóre elementy definiujące witrynę, takie jak nazwa domeny, typy produktów, zmiany tematyczne lub zmiany platformy, nie pozwalają już zachować tych samych adresów URL.

Istnieją dobre powody, aby wprowadzić zmiany wpływające na strukturę adresów URL, ale pytanie brzmi:

Czy powinieneś zmienić strukturę adresu URL?

Odpowiedź brzmi: jeśli możesz tego uniknąć tego za wszelką cenę – to nie zmieniaj tych adresów.

Dlaczego warto starać się utrzymać strukturę adresów URL w nienaruszonym stanie?

Istnieją konkretne powody, dla których chcesz starać się nie zmieniać  adresów URL, gdy tylko jest to możliwe i nie są związane stricte z SEO.

Na przykład zmiana może spowodować uszkodzenie zakładek zapisanych przez użytkowników w przeglądarce podczas odwiedzania Twojej witryny lub linków wysłanych w wiadomości e-mail, podczas np. rozsyłki newslettera.

Czasami także zapominamy, że z naszej strony pobierane są np. materiały reklamowe (linki do grafik) i używane na wielu stronach. Po zmianie adresacji przestaną one działać, a my możemy dowiedzieć się o tym stanowczo za późno.

Oczywiście w sytuacjach jak przedstawione powyżej ratuje nas przekierowanie 301. Ale jeśli Twoja witryna przeszła całkowitą przebudowę, być może taki zabieg może być dość pracochłonny. A jeśli zmieniamy np. domenę i ta domena co była wcześniej wygasła, to nawet 301 nam nic nie da.

Jednak większość powodów, dla których nie należy dokonywać takich zmian bez dobrych powodów, wiąże się z SEO.

Najważniejsze są linki i czas, jaki zajmuje Google ponowne odkrycie struktury Twojej witryny za pomocą nowych adresów URL.

Jeśli nie wykonasz bądź wykonasz błędnie przekierowania 301 to możesz w ten sposób utracić linki przychodzące, zmniejszając w ten sposób wartość SEO swojej strony.

Dlatego tak ważne jest, aby utworzyć bieżącą i przyszłą mapę witryny i upewnić się, że przekierowano te strony za pomocą 301 (stałe przekierowanie) na nową stronę, która pasuje do starej pod względem tematyki.

Jeśli spróbujesz przekierować starą stronę na stronę, która nie jest podobna do tematu starej, Google może usunąć wartość linków kierujących do omawianej strony / podstrony.

I pamiętaj, aby nigdy nie przekierowywać wszystkich stron na stronę główną lub stronę najwyższego poziomu. Google w takich sytuacjach również może zdewaluować linki.

Jeśli Twoje linki są dewaluowane, oznacza to, że tracisz tę część profilu linków, a jeśli te linki były ważne, mogłoby to zaszkodzić pozycjonowaniu witryny.

W tym czasie nie zapomnij też o wszystkich linkach poza witryną, które również wymagają zmiany.

Na przykład: kampanie płatne, platformy społecznościowe i reklamy poza witryną również będą musiały się zmienić.

Ile Google zajmuje przeindeksowanie witryny?

Google od pewnego czasu radzi właścicielom witryn, aby nie zmieniali struktury adresów URL, chyba że jest to naprawdę konieczne.

Jak stwierdził John Mueller w wątku Reddit na temat zmiany struktury adresów URL, Google potrzebuje czasu, aby ponownie odkryć linki Twojej witryny.

„Większy efekt to zmiana wielu adresów URL (wszystkich stron w tych folderach) - ponowne przetworzenie zawsze wymaga czasu. Unikałbym zmieniania adresów URL, chyba że masz naprawdę dobry powód i masz pewność, że w takiej formie pozostaną na dłuższą metę ”

W tym czasie może wystąpić pogorszenie pozycji w rankingu, a co za tym idzie ruch znacznie spadnie.

Sytuacja ta prawdopodobnie szybko się poprawi, o ile postąpisz zgodnie z listą kontrolną migracji i odpowiednio zastosujesz przekierowania.

Ale „szybko” jest terminem względnym. W zależności od wielkości firmy „szybko” może potrwać jeszcze kilka tygodni, a nawet miesiąc lub dłużej.

Jak długo Twoja firma może przetrwać z powodu pogorszenia się rankingu?

Jeśli Twój ruch jest niewielki i nie cieszysz się wysokimi pozycjami, jest to zupełnie inne pytanie niż jeśli jesteś firmą wartą miliony złotych.

Jeśli okaże się, że nie masz innego wyboru, jak dokonać zmiany, pamiętaj, aby zaplanować ją w czasie najmniej dochodowej pory roku i przestrzegać wszystkich właściwych protokołów, w tym listy kontrolnej migracji i ponownego mapowania adresów URL.

Uwaga: nie dotyczy to zmiany HTTP na HTTPS. Google ma do tego specjalny proces, więc miałoby to minimalny wpływ na witrynę.

W przypadku, gdy nie masz alternatywy co do zmiany adresów URL, postępuj zgodnie z listą kontrolną migracji, aby niczego nie przegapić podczas procesu.

Twoja nieuwaga może kosztować Cię zarówno pozycje w Google jak i ruch.

18-12-2019 1279 odsłon